Rozłam w PiS: Łukasz Kmita z okręgu nr 12 na celowniku partyjnych władz
Historyczny rozłam w Prawie i Sprawiedliwości uderza w nasz region – jeden z posłów z okręgu nr 12 może wkrótce stracić partyjną legitymację. To skutek największego wewnętrznego kryzysu w partii od lat, który zmienia układ sił na prawicy.
Bezpośrednia przyczyna: spór o lojalność i stowarzyszenie „Rozwój Plus”
W piątek prezes PiS Jarosław Kaczyński ogłosił, że z ugrupowania odchodzi około 30 parlamentarzystów związanych z byłym premierem Mateuszem Morawieckim. Bezpośrednim powodem konfliktu było stowarzyszenie „Rozwój Plus”. Kierownictwo partii zażądało od jego członków – w tym posłów – złożenia deklaracji pełnej lojalności wobec PiS oraz rezygnacji z działalności w organizacji. Termin na podpisanie dokumentów minął o północy z czwartku na piątek. Grupa odmówiła, co doprowadziło do otwartego starcia.
Mateusz Morawiecki podczas konferencji prasowej przekazał, że jego środowisko skupia obecnie 40 posłów, jednego senatora i trzech europarlamentarzystów. Jak podkreślił: „sytuacja, która się wyłania na polskiej prawicy, jest taka, że nie ma hegemona”. Były premier zapowiedział też „wielką trasę” po Polsce.
Poseł Łukasz Kmita na rozdrożu – co wiemy o sytuacji w okręgu nr 12?
Jak ustaliliśmy nieoficjalnie, w gronie odchodzących znalazł się pochodzący z naszego okręgu wyborczego nr 12 (powiaty chrzanowski, myślenicki, oświęcimski, suski i wadowicki) poseł Łukasz Kmita. Były wojewoda małopolski od dawna związany jest z obozem Morawieckiego i należy do stowarzyszenia „Rozwój Plus”. Jeszcze w połowie lipca deklarował:
Chciałbym dalej działać w partii, ale chciałbym także działać w stowarzyszeniu Rozwój Plus. Uważam, że się to nie wyklucza.
Łukasz Kmita, poseł PiS
W piątek, po wystąpieniach Kaczyńskiego i Morawieckiego, Kmita napisał w mediach społecznościowych:
Rzeczywiście, Morawiecki podkreślał, że nikt z jego grupy nie zrezygnował, a jedynie nie zgodził się na podpisanie dokumentu wymagającego rezygnacji z działalności w stowarzyszeniu. Formalną decyzję o usunięciu ich z szeregów PiS podejmie we wtorek komitet polityczny partii. Wszystko wskazuje na to, że dni Łukasza Kmity w Prawie i Sprawiedliwości są policzone.Ważna informacja: żaden z członków Prawa i Sprawiedliwości, który działa w stowarzyszeniu Rozwój Plus, nie złożył rezygnacji z członkostwa w partii.
Łukasz Kmita, poseł PiS
Wierni prezesowi Kaczyńskiemu pozostają za to pozostali posłowie PiS z okręgu nr 12: Rafał Bochenek, Filip Kaczyński, Władysław Kurowski i Mariusz Krystian. To oni będą reprezentować macierzyste ugrupowanie w nadchodzących miesiącach, gdy partia będzie mierzyć się z jednym z najpoważniejszych kryzysów w swojej historii.
Konsekwencje dla sceny politycznej – trójstronny bój o władzę?
Decyzja kilkudziesięciu posłów to poważny cios dla władz PiS. Jak oceniają politolodzy, z rozłamu może cieszyć się obóz rządzący i Konfederacja. Rozłam może mieć poważne konsekwencje dla wyborów parlamentarnych w 2027 roku – zamiast likwidować konkurencję dla rządzącej koalicji, może przekształcić polską scenę polityczną w trójstronny bój o władzę.
Dla naszego regionu oznacza to przede wszystkim zmianę na politycznej mapie. Poseł, który jeszcze niedawno był jednym z głównych reprezentantów ziemi wadowickiej w Sejmie, już wkrótce może znaleźć się poza strukturami partii, która wprowadziła go do parlamentu. To z kolei wpłynie na lokalne układy sił, zwłaszcza w kontekście zbliżających się wyborów samorządowych i parlamentarnych.
Czy Kmita dołączy do nowego ugrupowania Morawieckiego? Tego na razie nie wiadomo. Były premier zaznaczył, że szczegóły dotyczące nowej partii czy klubu nie były jeszcze dyskutowane. Polityczna układanka na prawicy dopiero się rozkręca.
Źródło: ustalenia własne redakcji na podstawie wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego, Mateusza Morawieckiego oraz Łukasza Kmity.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!