Policja rozbiła plantację marihuany w lesie pod Andrychowem. Warta 260 tys. zł
Blisko 290 krzewów konopi indyjskich, ukrytych na leśnej polanie, odkryli andrychowscy policjanci. Czarnorynkowa wartość plantacji sięga co najmniej 260 tysięcy złotych – to jedna z największych nielegalnych upraw w ostatnim czasie w powiecie wadowickim. Kto stał za jej założeniem i dlaczego właśnie to miejsce wybrano na „zielone laboratorium”? Śledczy szukają odpowiedzi.
Zgłoszenie i natychmiastowa interwencja
Do zdarzenia doszło 27 lipca. Tego dnia dzielnicowi z Komisariatu Policji w Andrychowie otrzymali informację o podejrzanej plantacji na jednej z polan w lesie. Funkcjonariusze nie zwlekali – natychmiast udali się we wskazane miejsce. Już na pierwszy rzut oka widać było, że nie są to przypadkowe krzaki. Na miejscu zastali kilkaset roślin, które zostały posadzone w równych rzędach i wyraźnie pielęgnowane.
Do akcji wkroczyli także funkcjonariusze Wydziału Kryminalnego. Wspólnie przeprowadzili oględziny i zabezpieczyli całą uprawę. Rośliny mierzyły około 120 centymetrów wysokości, co oznacza, że znajdowały się w zaawansowanym stadium wzrostu. Gdyby nie interwencja, plantacja mogła wkrótce zostać zebrana i trafić na czarny rynek.
Nie tylko rośliny – śladów szuka laboratorium
Zabezpieczone krzewy przewieziono do badań laboratoryjnych. Specjaliści mają ustalić dokładną zawartość substancji psychoaktywnych w materiale roślinnym. To kluczowe dla określenia, jak duże zagrożenie niosła ta uprawa – zarówno dla konsumentów, jak i dla środowiska.
Śledztwo prowadzone jest w kierunku ustalenia osoby lub osób odpowiedzialnych za założenie i prowadzenie plantacji. Jak podkreślają policjanci, sprawa ma charakter rozwojowy. Oznacza to, że w najbliższych dniach mogą pojawić się kolejne zatrzymania lub informacje o możliwych powiązaniach z szerszym procederem narkotykowym.
Dlaczego to ważne dla lokalnej społeczności?
Odkrycie plantacji w bezpośrednim sąsiedztwie Andrychowa to sygnał, że nielegalna działalność narkotykowa nie omija nawet pozornie spokojnych terenów leśnych. Mieszkańcy mogą czuć się zaniepokojeni faktem, że w miejscu, gdzie zwykle spacerują czy zbierają grzyby, działało nielegalne laboratorium. Policja apeluje o czujność – nie tylko w kontekście narkotyków, ale też nielegalnych wysypisk, kłusownictwa czy innych podejrzanych działań w lasach.
Co dalej? Śledztwo rozwija się
Funkcjonariusze nie wykluczają, że plantacja mogła być dziełem więcej niż jednej osoby. Na razie nie ma informacji o zatrzymaniach. Policja przypomina, że za uprawę konopi indyjskich grozi kara do 8 lat pozbawienia wolności (w przypadku znacznych ilości – nawet do 15 lat). Każdy, kto ma wiedzę na temat podobnych zdarzeń, powinien kontaktować się z Komisariatem Policji w Andrychowie.
Źródło: Komenda Powiatowa Policji w Wadowicach.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!