Oszustwo na „okazyjny” asfalt w Inwałdzie? Mieszkanka ostrzegła sąsiadów
W Inwałdzie pojawiła się próba oszustwa, która mogła kosztować mieszkańców powiatu wadowickiego sporo pieniędzy. W czwartek, 10 lipca, jedna z mieszkanek miała usłyszeć ofertę wylania asfaltu na wjazd do posesji w rzekomo atrakcyjnej cenie.
Szybka reakcja pozwoliła uniknąć problemów, bo kobieta rozpoznała znany już w Polsce schemat działania. Zamiast zgodzić się na usługę, odmówiła i postanowiła ostrzec innych, udostępniając także zdjęcie pojazdu, którym poruszali się mężczyźni.
Jak wyglądała próba naciągnięcia w Inwałdzie
Z relacji pani Natalii wynika, że do jej posesji podjechała grupa mężczyzn posługujących się językiem angielskim. Rozglądali się za szybkim zleceniem i przekonywali, że niedaleko prowadzone są prace asfaltowe, a im zostały resztki materiału.
To właśnie ten element jest kluczowy w całym procederze. Oszuści nie oferują standardowej usługi drogowej, tylko próbują stworzyć wrażenie wyjątkowej okazji: skoro materiał już jest, to wystarczy tylko go wykorzystać. W praktyce taki „promocyjny” argument ma skłonić właściciela posesji do natychmiastowej zgody.
Panowie mówiący po angielsku mówili że niedaleko wylewają asfalt i zostało im materiału i chcieliby wylać go na wjazd – słyszałam już o takiej próbie dlatego od razu odmówiłam
pani Natalia
Na czym polega ten mechanizm
Opisany przypadek wpisuje się w znany od lat schemat, w którym wykonawcy podają się za ekipę pracującą przy większej inwestycji drogowej. Często mają wyglądać wiarygodnie: korzystają z ciężkiego sprzętu, przedstawiają się jako fachowcy i odwołują się do zagranicznego pochodzenia, mówiąc po angielsku lub po niemiecku.
Problem zaczyna się wtedy, gdy prace już ruszą. Wcześniejsze ostrzeżenia dotyczące podobnych ofert wskazują, że w trakcie rozliczenia mogą pojawić się zawyżone koszty, większa niż ustalona ilość zużytego materiału albo nacisk psychiczny, by szybko zapłacić. Zdarza się też, że jakość użytego asfaltu budzi poważne zastrzeżenia i nie daje trwałego efektu.
- oszuści próbują wzbudzić zaufanie profesjonalnym wyglądem,
- powołują się na pozostały materiał z rzekomej budowy,
- mogą wywierać presję przy rozliczeniu,
- nie działają jak typowe firmy, które szukają klientów „od drzwi do drzwi”.
Dlaczego mieszkańcy powinni zachować czujność
Sprawa z Inwałdu jest ważna nie tylko dla jednej ulicy czy jednej gminy. Tego typu oferty mogą pojawiać się także w innych miejscowościach powiatu wadowickiego, a cel jest zawsze podobny: szybko zdobyć zgodę i wycisnąć od klienta więcej pieniędzy, niż wynikało z pierwotnych ustaleń.
Dlatego każda podobna sytuacja wymaga ostrożności. Nie warto podpisywać żadnych zobowiązań pod presją, nie należy też ufać wyłącznie zapewnieniom o „okazyjnym” materiale. Jeśli pojawi się podejrzenie próby wymuszenia lub oszustwa, sprawę trzeba zgłosić Policji, bo każde takie zawiadomienie pomaga łączyć kolejne przypadki w jeden model działania.
Co zrobić, gdy pojawi się podobna oferta
W praktyce najlepiej zachować dystans i nie podejmować decyzji pod wpływem chwili. Legalne firmy drogowe z reguły nie szukają klientów przypadkowo, oferując asfalt jako rzekomą nadwyżkę z pobliskich robót.
Jeśli ktoś złoży podobną propozycję, warto zapamiętać szczegóły, zanotować dane pojazdu i w razie potrzeby przekazać je funkcjonariuszom. W opisywanym przypadku mieszkanka udostępniła zdjęcie auta, by ostrzec innych. To właśnie szybka wymiana informacji między sąsiadami często ogranicza pole działania takich ekip.
Źródło: mieszkańcy Inwałdu i zgłoszenie opisane przez panią Natalię.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!